O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Aktualności

Witaj

Szukamy redaktorów, więcej informacji tutaj

Bestcena chce zwrotu „sprzedanych” smartfonów – realizuje się najgorszy scenariusz

O sklepie internetowym Bestcena zrobiło się głośno w 2020 roku, gdy światło dzienne ujrzał nietypowy przekręt. Otóż sklep w rzeczywistości tylko wynajmował urządzenia, a więc nigdy nie były one do końca własnością nabywcy. Jednocześnie sklep nie musiał płacić pełnego podatku VAT 23%, ponieważ formalnie była to usługa. Wielu zastanawiało się, czy Bestcena będzie chciała odzyskać sprzedane w ten sposób smartfony i właśnie zaczął się spełniać najgorszy możliwy scenariusz.

Jak działała Bestcena?

bestcena.png (48 K<img class='smiley' style='width:20px;height:20px;' src='../../images/smiley/cool.svg' alt='fajne'>
Sklep Bestcena przez wiele lat nie wzbudzał niczyich obaw, cieszyłsię dobrą opinią, a bazę jego potencjalnych klientów poszerzała sprzedaż poprzez Allegro i Empik. Pierwsze doniesienia o tym, że coś może być nie tak pojawiły się 2017 roku, jednak nikt nie zwracał na to uwagi. Sprawa się sypnęła na początku 2020 roku, gdy z powodu kontroli skarbowej sklep zawiesił działalność. Niewiele później pojawiły się informacje o prowadzonym przez spółkę Bestcena.pl eshop sp. z o.o. przekręcie podatkowym. Okazało się, że klient podczas zamawiania smartfona wpłacał jedynie kaucję za wynajęcie go i towar nie jest jego własnością. Informacja na ten temat znajdowała się oczywiście w regulaminie, który był bardzo długi i nikt go nie czytał.

Beneko Mobile - nowa Bestcena
Beneko.png (478 K<img class='smiley' style='width:20px;height:20px;' src='../../images/smiley/cool.svg' alt='fajne'>

Stara Bestcena odeszła już do historii. Dziś ta sama działalność jest prowadzona pod marką Beneko Mobile, została nawet w modny dziś sposób uzasadniona ekologią i troską o środowisko. Zmienił się także sam sposób dokonywania „zakupów”, teraz służy do tego aplikacja. Model działalności pozostał ten sam, jednak obecnie nie jest już ukrywany w długim regulaminie, a wprost promowany jako zaleta tej platformy. Wszystko zostało przetłumaczone na 6 języków, najwidoczniej ktoś zdaje sobie sprawę z tego, że w samej Polsce interesu już nie zrobi. Siedziba firmy znajduję się obecnie w Wielkiej Brytanii, a regulamin dostępny jest tylko po angielsku.

Czas na zwrot

Po wybuchu afery z Bestceną pojawiły się spore obawy o to, czy firma zażąda zwrotu wynajętych telefonów. Teoretycznie było to możliwe, szczególnie że była poważnie zadłużona i w przypadku bankructwa wynajęte urządzenie mógłby przejąć syndyk. Co prawda nie doszło do tego, jednak firma i tak upomniała się o sprzęt. Taką wiadomość otrzymał czytelnik portalu Spiderweb:
Cześć (imię czytelnika),
Zmieniliśmy nazwę z Bestcena na Beneko.

Nadszedł czas zwrotu OnePlus 6T 8GB/256GB Dual Sim Czarny Matowy. Jeśli to zrobisz, my w zamian zwrócimy Ci pieniądze. Wystarczy, że zainstalujesz aplikację Beneko, w której możesz zarządzać swoimi wcześniejszymi zamówieniami.
Informacja nie jest do końca jednoznaczna, ponieważ sklep zwraca się z prośbą o zwrot wynajętego sprzętu, a nie z żądaniem. Skoro jednak mieli odwagę powołać się na swój kontrowersyjny regulamin to pozostaje pytanie, czy w przyszłości prośby nie staną się żądaniami. Inną kwestią jest wspomniany zwrot pieniędzy. W dalszej, nie opublikowanej części wiadomości firma informowała, że sprawdzi stan urządzenia i możliwość jego dalszej odsprzedaży. Obawiam się, że nie ma tu mowy o zwrocie wszystkich wpłaconych pieniędzy, ponieważ ktoś tu musi zarobić, Bestcena powstała do (nieuczciwego) zarabiania pieniędzy, nie jako organizacja charytatywna.

Źródło: Spiderweb
Adrian Celej 01/12/2022 22:31:35 2,525 0 komentarzy