O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Aktualności

Historia upadku Nokii czyli Ratner, Elop, MeeGo i Microsoft

Obrazy newsów: nokia_1.pngWielu uważa, że Nokia zbyt długo siedziała przy zwykłych telefonach. Nie do końca tak było. Symbiana można uważać za system smartfonowy i Nokia bardzo długo radziła sobie. Telefony N8 i E7 sprzedawały się całkiem dobrze. Nokia od 2005 roku pracowała nad następcą Symbiana (Maemo), który okazał się udanym systemem. Problemy zaczęły się w 2010 roku, gdy straciła 4% rynku (pierwotnie miała 39%). Problemem było też to, że CEO Olli-Pekka Kallasvuo znacznie zaniżył cenę produktów, co podniosło sprzedaż kosztem zysków. Za to został zwolniony a zastąpił go Stephen Elop. W 2011 roku sprzedaż poleciała z prędkością Elopa. Stracili 19% udziałów w rok! Ustanowili światowy rekord porażki na rynku mobilnym! Tytuł ten odebrali Microsoftowi (słyszeliście kiedyś o Kin? Raczej nie) i dokonał tego były pracownik Microsoftu. Warto wspomnieć, że iPhone nie miał tu większego znaczenia, ponieważ wywalczył sobie rynek u innych użytkowników w latach 2007-2009, kiedy to Nokia jeszcze rosła w siłę.


Obrazy newsów: nokia_1.png

OK, co się wtedy stało? Pod koniec 2010 roku Nokia wypuściła model N8 i aktualizację dla Symbiana do wersji 9.5. Sprzedali 4 miliony N8 i 5 milionów smartfonów z nowym Symbianem. N8 była chwalona, zdobywała nagrody i przez długi czas była uznawana za bardzo udany smartfon. Podniosło to znacznie dochody Nokii i pozwoliło jej normalnie funkcjonować. Popyt był tak duży, że wypuścili model E7 z wysuwaną klawiaturą i ekranem 3.9" (iPhone miał wtedy 3.5"). E7 również osiągnęła sukces.

Do tragedii doszło w lutym 2011 roku. Ale najpierw cofnijmy się w czasie do 1990 roku. Była sobie taka firma jak Ratner Group. Była to firma jubilerska. Pewnego dnia prezesa tej firmy zapytano, co sądzi o własnych produktach. Opisał je niezbyt pochlebnie, wręcz skrytykował. Sprzedaż szybko się załamała, firma prawie zbankrutowała, a prezes (Gerald Ratner) został zwolniony. Wypowiedź ta była naprawdę kretyńska i nigdy więcej drugiego takiego kretyna nie widziano. Do 2011 roku. Wtedy to Elop napisał notkę o „Płonącej platformie”. Opisał produkty Nokii jako badziewne, niekonkurencyjne, gorsze od iPhone'a, co nawet nie było prawdą (Ratner przynajmniej nie kłamał).

Nokia w tamtym czasie miała największe udziały na rynku. Tak, Android prześcignął Symbiana, ale był to wysiłek wielu producentów. W Chinach i Indiach Finowie posiadali 70%, w Afryce 80%! Łącznie w 2010 roku sprzedali 103,6 mln smartfonów, podczas gdy Apple sprzedało ich 47,5mln. Gdy sprawa się rypła i notka Elopa (tego po lewej stronie) wyszła na świat sprzedaż się załamała. Ucierpiała na tym reputacja, ludzie stracili zaufanie i przestali kupować Nokie, bo skoro CEO Nokii twierdzi, że Nokie są beznadziejne, to znaczy że są beznadziejne. Wracając do tematu notki była ona tajna. Elop ją rozdał (albo rozesłał, nie mogę znaleźć informacji na ten temat) ale gdy wyciekła wcale nie zaprzeczył, że to jego słowa. Publicznie przyznał się i był z tego dumny. W kwietniu 2012 roku na zgromadzeniu akcjonariuszy przyznał, że notka zaszkodziła Nokii, chociaż niewiele to zmieniło i chyba dobrze się tłumaczył, bo nie wyleciał.

Elop miał też inny pomysł – tym razem uderzył w tworzone przez Nokię systemy. Postanowił zamknąć wszystkie prace nad systemami operacyjnymi i wykorzystał zewnętrzny system jakim był Windows Phone. Problem w tym, że pierwsze Lumie zostały zaprezentowane w Listopadzie, a swoją decyzję ogłosił w lutym. Nie mogli wcześniej wyprodukować smartfonów z WP. Potencjalny nabywca wiedząc, że telefony oferowane przez Nokię zostaną porzucone, a następcy nie ma musiał zadowolić się innymi producentami. Był to kolejny cios w stronę Nokii.

Potem wydarzyło się coś, co nigdy wcześniej nie zdarzyło się Nokii. Sprzedawcy nie chcieli oferować telefonów tego producenta kupującym. Przecież Nokia miała najlepszą sieć dystrybucji. Nagle okazało się, że telefony Nokii nikogo nie obchodzą. Nie chcieli ich na wystawach, czasami nie chcieli nawet przyjmować ich do magazynów! Zaznaczam, że nie mówię tylko o smartfonach bo potęga Nokii – zwykłe komórki ucierpiały tak samo. Był to efekt decyzji Elopa – gdyby porzucił własne systemy kilka miesięcy później nie doszłoby do tego. Elop narzekał, że operatorzy nie wspierają jego działań.

Operatorzy początkowo nie chcieli dopuścić do powrotu Nokii z jeszcze innego powodu – Skype'a. Skype był wtedy (nie wiem jak jest teraz) największym komunikatorem. Posiadał 1,2 mld użytkowników (w tym 3 moje kontaUśmiech i był dla operatorów potężnym zagrożniem. To znaczy nie był, dopóki nie kupił go Microsoft i nie nawiązał współpracy z Nokią. Były oczywiście inne komunikatory, ale nie były one wielkim zagrożeniem. Jakie funkcje oferuje Skype chyba każdy wie. Gdyby Nokia powróciła jako moloch i zgarnęła większość smartfonowego tortu, a użytkownicy zaczęliby aktywnie używać Skype operatorzy szybko pożałowali by wprowadzenia Nokii do swoich ofert. Negocjacje trwały bardzo długo, operatorzy z czasem ulegli (warunki umów nie są znane), a zaangażowany był w nie sam Microsoft i Elop.

Przyszedł czas na prezentację systemu MeeGo, dwóch smartfonów i tabletu z tym systemem. Ostatecznie pokazali tylko smartfony – Nokię N9 i N950. Model N9 był klasycznym smartfonem bez klawiatury. Był określany jako telefon lepszy od iPhone'a. Wygrał nawet nagrodę najlepiej zaprojektowanego smartfona w 2012 roku przyznaną przez D&AD, pokonując tym samym Apple! Telefon zdobywał same pochlebne opinie (poza tymi na Amazonie wykupionymi przez Microsoft). Nic dziwnego – system był świetnie zaprojektowany (w 100% wykorzystywał sterowanie gestami – nie potrzebował przycisków na dole ekranu), a telefon szybki i piękny. Chwała tego telefonu do dziś utrzymuje jego wysoką cenę (z drugiej lub n-tej ręki). Nie wiem czy to prawda, ale podobno przyjeżdżali do Polski ludzie z Niemiec i skupowali N9. N950 był tym samym co N9, tylko że z wysuwaną klawiaturą QWERTY.

Dlaczego MeeGo upadł? Otóż Elop znacznie ograniczył dostępność Nokii N9. Nie była dostępna w kluczowych rynkach (być może dlatego Niemcy skupowali N9 z Polski). Nokia N950 została rozdana za darmo deweloperom z zakazem odsprzedaży (ponoć pojawiały się na eBayu w kosmicznych cenach). I to wszystko – nie została wprowadzona do sprzedaży. Dzień po premierze Elop ogłosił, że nie pojawi się żadne urządzenie z MeeGo, a system nie będzie rozwijany czym zabił MeeGo. System który był tworzony od 2005, efekt współpracy Nokii i Intela został zniszczony przez jednego człowieka. MeeGo był nadzieją na powrót Nokii, był wyczekiwany przez jej fanów i mimo unicestwienia go dalej jest wspierany przez społeczność, chociaż zapał do pracy powoli mija. Powiedzcie mi – jak można zniszczyć dzień po premierze coś, nad czym pracowało wiele osób przez kilka lat i wpompowało się w to ogromną kasę?

Co do samych urządzeń – Nokia N9 została przemianowana w Lumię 800 a tablet – projekt Senna został przekształcony w Lumię 2520

Nokia nie miała łatwo, ale jakoś zaczęła sobie radzić. Udało się jej podpisać pierwsze umowy z operatorami, telefony zaczęły się sprzedawać. Wtedy Steve Ballmer ogłosił wydanie niekompatybilnego z WP7 systemu Windows Phone 8. Oznajmił również, że nie będzie możliwości aktualizacji, podobnie jak w przypadku Windows Mobile'a (mimo że na HTC HD2 udało uruchomić się zarówno WP7 jak i WP8). Sprzedaż Nokii znowu się załamała. W 2012 roku udziały Nokii wynosiły 5%, a w czwartym kwartale zaledwie 3% więcej z tendencją spadkową. Lumie x00 i x10 były sprzedawane za grosze i mimo tego nie mogły znaleźć nabywców.

Nóż w plecy wbiła sobie nie tylko Nokia, ale i Microsoft – odwrócili się od niego partnerzy. WP8 do dziś przynosi straty i nie widać szansy na zmianę. Tort już dawno został pokrojony.

Nokia próbowała ratować się. Sprzedawali to co mieli (patenty, niepotrzebne marki) a nawet poszli w stronę Androida. Plan B istniał od dawna i zakładał wypuszczenie telefonów z Androidem w razie niepowodzenia z Microsoftem. Inżynierzy Nokii uruchamiali na Lumiach Androida i testy zakończyły się powodzeniem. Niestety, skorzystali z niego za późno i zrobili to źle. Nokia X nie była wcale dobrym urządzeniem. Powiem więcej – GoLauncher działał na niej szybciej niż wbudowany launcher.

Nokia nie wytrzymała i Microsoft kupił jej dział mobilny za grosze. Zapłacił za nią ~5,7 mld dolarów. Jako porównanie – Facebook za zwykłą aplikację (WhatAppa) zapłacił 19 mld dolarów.

Elop i Microsoft uśmiercili również masę innych systemów poza Symbianem i MeeGo. Warto wspomnieć o Meamo, Meltami czy o oprogramowaniu z Ashy. Microsoft ma również na sumieniu inne potęgi jak HTC czy LG. Wykończyło ich to samo – współpraca z Microsoftem.

Zrzuty przedstawiają komentarze sprzed 3 lat.

Adrian Celej January 01 2015 4,898 0 komentarzy 0 z 0 ocena

0 komentarzy

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %